Szukaj

    Normy/Prawo

    Wydanie nr: 1(99)/2016

    Artykuły branżowe

    Normy/Prawo

    ponad rok temu  15.01.2016, ~ Administrator   

    Strona 2 z 4

    To posunięcie polepsza sytuację w obszarze „ryzyka zawodowego” o tyle, że ogranicza obszar zagrożeń ze strony maszyn i urządzeń nie tylko z powodu ich niewłaściwej obsługi, ale poprzez wyeliminowanie możliwości tej niewłaściwej obsługi. W tym miejscu pojawia się jednak pewien konflikt natury formalnoprawnej dotyczący zakresu obowiązywania norm państwowych i wymagający sukcesywnego rozwiązywania. Rzecz dotyczy styku obszaru „techniki” i „BHP”, a konkretnie mocy obowiązujących norm.
    W skrócie: w ogólnym ujęciu stosowanie Polskich Norm (PN) nie jest obowiązkowe. Są one normami krajowymi, przyjętymi w drodze uzgodnień zainteresowanych stron i zatwierdzonymi przez krajową jednostkę normalizacyjną, tj. Polski Komitet Normalizacyjny (PKN). Do 31 grudnia 1993 r. stosowanie PN było obowiązkowe i pełniły one rolę przepisów, a ich nieprzestrzeganie było naruszeniem prawa. Od 1 stycznia 1994 r. stosowanie PN stało się dobrowolne, przy czym do 31 grudnia 2002 r. istniała możliwość nakładania - przez właściwych ministrów – obowiązku stosowania PN. Od 1 stycznia 2003 r. stosowanie PN jest już całkowicie dobrowolne, z wyjątkiem przywołania ich w ustawach i rozporządzeń ministrów.[5]
    Tym samym w odniesieniu do BHP – tam, gdzie PN są urzędowo przywołane – została ustanowiona ich jednoznaczność prawna, sprowadzana do obiegowego powiedzenia „w BHP z normami się nie dyskutuje, w BHP normy się stosuje”. Przykład: monitorowanie warunków pracy, w tym kontrole zagrożeń istniejących na stanowiskach pracowniczych są bezwzględnym obowiązkiem pracodawców wynikającym z rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 2 lutego 2011 r. w sprawie badań i pomiarów czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy.[6] Paragraf 16 rozporządzenia stanowi: „Badania i pomiary wykonuje się zgodnie z metodami określonymi w Polskich Normach, a w przypadku braku takich norm, metodami rekomendowanymi przez upoważnione laboratoria”. To stwierdzenie jest o tyle ważne, że przesądza o statusie krajowych aktów normatywnych, przede wszystkim Polskich Norm, nadając im charakter dokumentów obligatoryjnych przy formalnej dowolności, a odejście od ich zapisów może mieć miejsce tylko wówczas, gdy lokalnie stosowane zasady nie zmieniają meritum, a pogłębiają czy rozszerzają jego działanie (np. zwielokrotnienie ilości pomiarów czynników szkodliwych w stosunku do ilości normatywnej). Natomiast w technice wciąż pozostaje dobrowolność stosowania przepisów normowych, co może powodować sytuacje konfliktowe.
    Problematyka „dowolności stosowania norm” przenosi się na ocenę ryzyka zawodowego o tyle, że właśnie zapisy normowe stanowią podstawę ich przeprowadzania. Podstawę stanowi model systemu zarządzania BHP według polskich norm serii PN-N-18000 oparty na cyklu ustawicznego doskonalenia szeroko omawianego przez Centralny Instytut Ochrony Pracy,[7] zgodnie z którym poprzez realizację zadań formalnoprawnych i wynikającą z nich praktykę postępowania przy pracy powinno się osiągać wyższy poziom bezpieczeństwa i ochrony zdrowia pracowników.
    W odniesieniu do ryzyka zawodowego norma PN-N-18001[8] stanowi, że podmiot gospodarczy:

    •     powinien ustanowić i utrzymywać udokumentowane procedury identyfikacji zagrożeń oraz oceny związanego z nimi ryzyka zawodowego. Procedury te powinny dotyczyć zagrożeń występujących na własnych stanowiskach pracy oraz użytkowników produkowanych wyrobów
    •     na podstawie wyników ocen podmiot powinien planować i wdrażać rozwiązania techniczne i organizacyjne w celu zapobiegania i ograniczania ryzyka zawodowego
    Tagi: BHP,

    Poleć innym

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

    • 1
      ZADOWOLONY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      POINFORMOWANY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      SMUTNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
      Nie ma jeszcze komentarzy...
    do góry strony