Szukaj

    Antykorozja

    Wydanie nr: 3(113)/2018

    Artykuły branżowe

    Antykorozja

    3 miesiące temu  21.06.2018, ~ Administrator   

    …albo wątpliwe łatanie – czyli praktyka

    Nawet najlepsze rozwiązania konstrukcyjne wcześniej czy później ulegają zużyciu naturalnemu albo destrukcjom eksploatacyjnym i wymagają renowacji. Jest to szczególnie widoczne i wręcz wpisane w metryki aparatury wyposażonej w wewnętrzne ciężkie pokrycia ochronne podlegające silnie niszczącym obciążeniom chemicznym, termicznym bądź mechanicznym. 

    Nic zatem dziwnego, że okresowo, zależnie od terminów planowych robót remontowych, także zdarzeń awaryjnych, użytkownicy obiektów wykładanych gumą, żywicami, ceramiką lub platerami muszą wyłączać je z ruchu w celu przywrócenia sprawności użytkowej. Pytanie zatem takie: czy i w jakim stopniu można odtworzyć lokalnie uszkodzone bądź wyeksploatowane powłoki ochronne? I w czym tkwi ryzyko dla wykonawcy remontu oraz dla użytkownika naprawionych powłok? Głos w dyskusji na ten temat – poniżej. 
    Formalnie rzecz biorąc, problem wydaje się bezzasadny. To, co zepsute, należy naprawić i przynajmniej część techniczna nie powinna stanowić problemu. Takie jest ogólne podejście do sprawy, przy czym nie tylko w teorii, ale i w powszechnej praktyce przemysłowej. Zlecający żąda, wykonawca przyjmuje, dokument powykonawczy potwierdza i gwarantuje a skutki – bardzo często – przynajmniej zastanawiają. Dlatego...

    Treść dostępna tylko dla prenumeratorów

    Jeśli nie masz jeszcze prenumeraty kliknij tutaj i zamów ją już dziś
    Zaloguj lub zarejestruj się, aby przeczytać całość

    Zaloguj się

    Zaloguj się do konta użytkownika.

    Poleć innym

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

    • 0
      ZADOWOLONY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      POINFORMOWANY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      SMUTNY
    • 1
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
      Nie ma jeszcze komentarzy...
    do góry strony