• Reklama
    A1 - kabe

Szukaj

    Reklama
    B1 - konica minolta 18.02.2022-31.12.2024 Bogumiła

    Artykuły branżowe

    Wydanie nr: 5(67)/2010

    Artykuły branżowe

    Przygotowanie Powierzchni

    ponad rok temu  01.09.2010, ~ Administrator,   Czas czytania 3 minuty

    Strona 1 z 2

    Alternatywa dla chloropochodnych węglowodorów


    Mycie i odtłuszczanie powierzchni metali jest procesem niezbędnym praktycznie we wszystkich gałęziach przemysłu. Jak ważnym parametrem jest dokładne oczyszczenie powierzchni, może się przekonać każdy, kto próbuje malować zanieczyszczone olejem, kurzem elementy stalowe. Lecz nie tylko dobra przyczepność powłok malarskich czy też galwanicznych jest powodem stosowania preparatów do mycia i odtłuszczania, lecz także przygotowanie elementów maszyn i urządzeń do remontu, zapewnienie właściwego wyglądu wyrobów finalnych.


    Prawidłowy dobór technologii oraz stosowanych preparatów jeszcze kilkanaście lat temu był bardzo prosty. Wystarczyło kupić w sklepie „za rogiem” rozpuszczalniki chlorowane, takie jak ,,tri” (trichloroeten) czy ,,tetra” (czterochlorometan) i można było usunąć wszelkie zabrudzenia. W wielu zakładach przemysłowych, warsztatach stały nieduże myjki stołowe, do mycia zanurzeniowego, a tam, gdzie szczególnie ważne było dokładne umycie detali stosowano mycie w parach rozpuszczalników. Ich niepalność, niska temperatura wrzenia, bardzo dobre zdolności usuwania zanieczyszczeń olejowych przy niskiej cenie sprawiały, że na wiele lat, wraz z innymi chlorowymi pochodnymi metanu, etanu i etenu stały się standardowym rozpuszczalnikami przemysłowymi. Przy wszystkich swoich zaletach związki chemiczne tego rodzaju są bardzo szkodliwe dla zdrowia. Ich działanie toksyczne i kancerogenne na organizm ludzki oraz negatywny wpływ na warstwę ozonową sprawił, że niektóre z chlorowanych rozpuszczalników została wycofana całkowicie z obrotu. Używanie pozostałych substancji z tej grupy zostało dosyć mocno ograniczone. Minister Pracy i Polityki Społecznej w dniu 29 listopada 2002 r. wydał rozporządzenie w sprawie najwyższych dopuszczalnych stężeń i natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy (DzU 217, poz. 1833 z późn. zmianami), ograniczając znacząco stosowanie tych rozpuszczalników chlorowanych, wymuszając stosowanie urządzeń zapewniających szczelność – co znacząco podnosi koszty prowadzenia działalności.


    Ponadto w grudniu 2004 ogłoszono rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie substancji, preparatów, czynników lub procesów technologicznych o działaniu rakotwórczym lub mutogennym w środowisku pracy (Dz.U. nr 280, poz. 2771 z późn. zmianami), które nakłada wiele obowiązków związanych ze stosowaniem tych preparatów (ocena ryzyka zawodowego, częstotliwość pomiarów narażenia, szkolenia dla pracowników), ale przede wszystkim wymaga wykazania, że ich stosowanie jest niezbędne dla prowadzenia procesu technologicznego, tj. brak preparatów nie będących substancjami szkodliwymi o podobnym działaniu. Konieczność dostosowywania polskich przepisów do wymagań Unii Europejskiej przynosi co pewien czas kolejne zmiany regulowań prawnych, coraz mocniej ograniczając dostępność środków myjących na bazie chlorowcowęglowodorów alifatycznych. Przykładem może być dichlorometan – wyśmienity rozpuszczalnik farb i lakierów, stosowany w niejednej malarni, między innymi do czyszczenia zawieszek. Rozporządzenie komisji (UE) nr 276/2010 z dnia 31 marca 2010 r. podaje harmonogram wycofywania tego związku z praktyki produkcyjnej, narzucając kolejne ograniczenia w jego użytkowaniu.

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
      Nie ma jeszcze komentarzy...