Szukaj

    Serce malarni, czyli centrum proszkowe i kabina malarska.

    Serce malarni, czyli centrum proszkowe i kabina malarska.

    Strona 1 z 4

    Nowoczesna malarnia proszkowa u producenta drzwi stalowych i aluminiowych

    Zazwyczaj rozwój firmy wymusza niejako inwestycje w nowe sprzęty i technologie, gwarantujące większe możliwości, poszerzenie wydajności, wyższą jakość, szybszą i bardziej powtarzalną produkcję. Podobnie było w przypadku polskiego producenta drzwi stalowych i aluminiowych firmy – KMT z Kobylnicy pod Słupskiem. Ręczna malarnia proszkowa była już niewydolna, by sprostać wzrastającym zamówieniom. Inwestor wybrał ofertę firmy Romer, która zaprojektowała i wybudowała nowoczesną zautomatyzowaną linię lakierniczą połączoną ze strefą przygotowania powierzchni, umożliwiającą obróbkę detali z aluminium, stali i ocynku.

    Historia tworzenia przedsiębiorstwa KMT sięga 1967 roku. Podwaliną budowy marki był mały zakład ślusarski, który dzięki pasji, wytrwałości i pracowitości jego twórcy Zenona Szymaniuka oraz synów Dariusza i Artura, osiągnął pozycję lidera na rynku krajowym. Misją firmy KMT jest produkowanie, sprzedaż i dystrybucja drzwi stalowych wewnętrznych, zewnętrznych, antywłamaniowych oraz świadczenie kompleksowego doradztwa i serwisu. Firma zapewnia najwyższą jakość produktów poprzez działanie zgodne z najnowszą technologią oraz długofalowy rozwój. Wiele lat pracy poświęconej konstruowaniu, produkcji i sprzedaży elementów dla budownictwa pozwoliło zdobyć doświadczenie, dzięki któremu wyroby marki KMT zyskują aprobatę i zadowolenie nawet najbardziej wymagających klientów. Aktualnie zakład specjalizuje się w produkcji drzwi stalowych przeznaczonych dla budownictwa wielorodzinnego, jednorodzinnego oraz budynków użyteczności publicznej, a także drzwi i okien aluminiowych. Wiedza i wieloletnie doświadczenie pomogło firmie wprowadzić na rynek również bramy garażowe, które będą odpowiadać najbardziej aktualnym potrzebom rynku. Wykorzystując najnowsze rozwiązania technologiczne oraz najwyższą jakość materiału stworzono bramy, które połączyły bardzo istotne cechy: ponadczasowy wygląd, jakość i atrakcyjną cenę.
    Firma, która zawsze stawiała na jakość swoich wyrobów, chcąc nadal gwarantować wysoką trwałość i zachować ciągłość dostaw produkowanych drzwi, potrzebowała rozwoju malarni. – Nowa instalacja miała przede wszystkim podnieść wydajność, gdyż ręczna lakiernia proszkowa nie nadążała za wzrastającymi zamówieniami – mówi Adrian Boroń, wicedyrektor ds. produkcji w firmie KMT. – Oczekiwaliśmy też wyższej jakości, a to mogliśmy osiągnąć za sprawą powtarzalności procesów przygotowania powierzchni i samego malowania. Zaoferować nam to mogły jedynie automatyczne linie. 
    Projekt i realizację lakierni powierzono polskiej firmie Romer, która zaproponowała inwestorowi nowoczesne technologie. – O wyborze tej firmy zadecydowało wiele czynników – wspomina A. Boroń. – Przyjrzeliśmy się pracy innych malarni tego producenta i stwierdziliśmy, że zastosowane tam rozwiązania odpowiadają naszym wymogom. Jako że jesteśmy polskim producentem i finansujemy inwestycje z własnych środków, chcemy też wspierać rodzime zakłady. Również stosunek ceny do jakości był brany pod uwagę. I w tym wypadku Romer zaproponował korzystną ofertę.

    Poleć innym

    GALERIA ZDJĘĆ

    Wnętrze kabiny proszkowej wykonanej z PCV jest bardzo dobrze doświetlone.
    Zastosowanie kuchni proszkowej w zestawieniu z próżniową pompą powrotu zapewnia nieosiągalny dotąd komfort pracy, ułatwiając zmiany koloru.
    Większość zasysanej farby jest odwirowywana w cyklonie, skąd jest wypompowywana do kuchni proszkowej.
    Zespół pistoletów elektrostatycznych zamontowany jest do manipulatorów znajdujących się po obu stronach kabiny.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

    • 1
      ZADOWOLONY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      POINFORMOWANY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      SMUTNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
      Nie ma jeszcze komentarzy...

    WYDANIE 2(118)/2019

    do góry strony