• Reklama
    A1 - kabe

Szukaj

    ReklamaB1 - EcoLine 04.2021-05.2024 Bogumiła

    Artykuły branżowe

    Wydanie nr: 4(84)/2013

    Artykuły branżowe

    Badanie Powłok

    Procesy Wspomagające

    Technologie Lakiernicze

    Lakiernictwo Ciekłe

    ponad rok temu  01.07.2013, ~ Administrator,   Czas czytania 10 minut

    Strona 3 z 5


    Metoda nacięcia w kształcie "X"

    Metoda ma wiele cech wspólnych z siatką nacięć, nie ma jednak tylu ograniczeń. Może być stosowana do powłok o dowolnej grubości. Nacięcia wykonuje się nożem o pojedynczym ostrym ostrzu (fot. 3). Po wykonaniu nacięcia sposób postępowania jest identyczny jak w przypadku siatki nacięć. Ocena polega na porównaniu stopnia uszkodzeń ze wzorcem zawartym w załączniku A do normy PN-EN ISO 16276-2. Przyjmuje się, że do renowacji nadają się powłoki, których przyczepność do podłoża lub przyczepność międzywarstwowa nie przekracza 2 stopnia.

    1349skuteczne_003.jpg

    Fot. 3. Nacięcie w kształcie "X".


    Badanie metodą odrywania

    Badanie metodą odrywania polega na przyklejeniu do badanej powłoki stempla, z reguły o średnicy 20 mm, i zmierzeniu siły jego oderwania za pomocą specjalnego przyrządu (fot. 4). Badanie jest bardzo popularne, bo przyrząd pokazuje konkretną wartość wyrażoną z reguły w MPa (megapaskalach). Poważnym ograniczeniem jest tu grubość podłoża, która w przypadku stali powinna wynosić co najmniej 10 mm. Tak jak i w poprzednich metodach, nie ma kryterium ustalonego w normach. Przyjmuje się, że do renowacji nadają się powłoki, których przyczepność do podłoża lub przyczepność międzywarstwowa przekracza 3, a według niektórych źródeł 3,5 MPa.

    1349skuteczne_004.jpg

    Fot. 4. Przyrząd hydrauliczny do badań odrywowych.


    Badania wydają się z opisu w normach dość proste, jednak poprawne ich przeprowadzenie, a szczególnie ocenę i interpretację wyników zawsze lepiej powierzyć doświadczonemu inspektorowi. Spotkałem się z sytuacją, że na jednym z masztów telefonii komórkowej niedoświadczony pracownik zrobił próby siatką nacięć w odstępach 1 m na całej konstrukcji. Za każdym razem wynik wskazywał 0, czyli najlepszy stopień przylegania. Napracował się solidnie, ale ponieważ jest to badanie niszczące, cała konstrukcja nadawała się do ponownego czyszczenia i malowania. Uszkodzonej przy okazji powłoki cynkowej, w warunkach polowych, nie dało się już naprawić.


    Jeżeli przyczepność jest do zaakceptowania, to kolejnym problemem związanym z malowaniem renowacyjnym jest ustalenie z jakich farb składa się stara powłoka, a szczególnie, co stanowi w niej farbę nawierzchniową. Idealnie jest wtedy jak mamy dokumentację i możemy się z niej dowiedzieć o zastosowanych farbach, niestety najczęściej jest tak, że nic nie wiadomo, nawet jeżeli któraś z osób pracujących na obiekcie coś pamięta, np. że konstrukcję pomalowano 20 lat temu farbą chlorokauczukową, radziłbym zachowanie sporej ostrożności, gdyż, niestety, ludzka pamięć jest po takim okresie bardzo zawodna. Dokładna analiza farb znajdujących się na konstrukcji wymaga bardzo zaawansowanej aparatury i takie możliwości ma zaledwie kilka placówek naukowo-badawczych w Polsce. Można jednak ustalić czym przemalować powłoki opierając się na prostych testach i na koniec na wykonaniu próbnego malowania na niewielkiej powierzchni. Zwykle w takich działaniach są pomocni przedstawiciele producentów farb.

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
      Nie ma jeszcze komentarzy...