• Reklama
    A1 - kabe

Szukaj

    ReklamaB1 - EcoLine 04.2021-12.2024 Bogumiła

    Aktualności i przegląd rynku

    Wydanie nr: 5(55)/2008

    Aktualności i przegląd rynku

    Lakiernictwo Proszkowe

    ponad rok temu  01.09.2008, ~ Administrator,   Czas czytania 11 minut

    Strona 1 z 5

    Malowanie proszkowe dla opornych - część 1

    Malowanie proszkowe nie ma żadnych tajemnic i raczej nie sprawia kłopotów. Niestety, jakże często jest to popularna opinia chętnie wyrażana przez laików. Problemy zaczynają się, gdy od ogółu przejdziemy do szczegółów i zmierzymy się z codziennością. Dlatego też czasem warto postawić kilka pytań i poszukać odpowiedzi dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej.

    Czy można mieszać farby proszkowe?

    Muszę przyznać, że byłem ostatnio bardzo zdziwiony kilkoma telefonami od firm, w których wykonuje się powłoki mieszając różne farby proszkowe dla uzyskania pożądanego efektu wizualnego. Moje zdziwienie było w pełni uzasadnione, bo pomysł jest sam w sobie niezwykły. Dlaczego? Choćby dlatego, że we wszystkich instrukcjach stosowania farb proszkowych się tego zabrania. Nawet jeśli myślimy o zmieszaniu produktów jednego producenta, opartych o tę samą bazę surowcową. Przyczyn takiego stanu jest wiele. Zacznijmy od zgodności zawartości dwóch kartonów z założenia tej samej farby z różnych partii produkcyjnych. Nie powinno być kłopotów po zmieszaniu takich produktów, ale pewnie są też tacy, którzy mają inne doświadczenia. Wystarczy, że zostanie zmieniona baza surowcowa, w czym nie ma nic dziwnego, bo żywice i inne komponenty do produkcji farb kupowane są na światowym rynku od wielu dostawców. Przy odrobinie pecha i zaniedbaniu kontroli technicznej producenta, farby zmieszane z dwu różnych partii mogą mieć wygląd odbiegający od zakładanego, a na gotowej powłoce mogą pojawić się wady. Biorąc pod uwagę opisaną sytuację, mieszanie różnych produktów z założenia nie badanych pod względem zgodności zbliża prawdopodobieństwo powodzenia do szansy wygranej w kasynie. Słyszymy, że są wygrani, ale nam się jakoś nie udaje. Ponadto, mieszając różne farby proszkowe uzyskujemy powłokę o trudnych do przewidzenia własnościach. Ma to istotne znaczenie szczególnie w aspekcie utraty gwarancji. Co prawda, każdy klient na własną odpowiedzialność może robić z zakupionym produktem co mu się podoba, lecz „domowe” mieszanki nie są objęte jakąkolwiek gwarancją. Ich trwałość jako powłoki ochronnej stanowi niewiadomą. Nikt przecież nie bada jak bardzo popsuje się jeden produkt przez dodatek drugiego. Farby proszkowe są produkowane na gotowo. Każdy kolor i efekt powłoki to odrębne wyroby. Dla przykładu czarna farba RAL9005 może występować jako powłoka gładka błyszcząca, gładka półbłyszcąca, gładka matowa, dodatkowo taka farba zamiast gładkiej powierzchni może być oferowana jako gruba struktura (skórka pomarańczy), czy drobna struktura (papier ścierny). Jeśli do tego dołączymy różne surowce, decydujące o zastosowaniu produktu pod względem ochrony przed korozją, to otrzymamy paletę kilkunastu wyrobów wytwarzanych w oparciu o różne receptury w oddzielnych procesach technologicznych. Pomimo że cały czas to ten sam czarny kolor, farb ze sobą mieszać nie wolno. Czas, w którym farba proszkowa podczas utwardzania jest w stanie ciekłym i rozpływając się tworzy powłokę jest dość krótki. Na pewno za krótki, aby po zmieszaniu dwóch kolorów uzyskać trzeci, jak to się dzieje w technologii farb ciekłych. Dlatego też zmieszanie na przykład proszku niebieskiego i żółtego nie spowoduje powstania zielonej powłoki, lecz coś bardzo piegowatego w dwu kolorach. Jest jednak jeden wyjątek od tej reguły. Kilka lat temu jeden z wiodących producentów farb proszkowych postanowił wprowadzić alternatywny system tworzenia kolorów farb proszkowych. Przyczyna była prosta – obniżka kosztów produkcji małych partii produktu. Stworzono bazę kolorystyczną, stanowiącą paletę barw pozwalającą na uzyskanie żądanej farby. I wszystko zakończyłoby się pełnym sukcesem, gdyby nie to, że kolorowe piegi zostały. Co prawda niewidoczne dla nieuzbrojonego oka, jednak przypominające, że mamy do czynienia z mieszaniną sypką. Każda odchyłka w równomierności zmieszania składników wpływa na jakość efektu końcowego. W sytuacjach bardzo awaryjnych pomysł sprawdzał się, jako rozwiązanie bardziej uniwersalne zdecydowanie zawiódł. Poważnym problemem wszystkich producentów farb proszkowych jest konieczność utrzymywania stałej dostępności niezwykle szerokiej palety produktów. Kolory zwielokrotnione przez efekty powłoki i różne bazy surowcowe dają w efekcie asortyment setek wyrobów gotowych. Dlatego, aby nie ponosić zbyt dużych kosztów utrzymania magazynu warto byłoby mieć możliwość wyprodukowania na żądanie jednej czy dwóch paczek farby w dowolnym odcieniu. I tutaj pojawia się problem. Dla uzyskania stabilnego, jakościowo poprawnego wyrobu potrzeba czasem znacznego naddatku surowców, zwłaszcza przy małych partiach produkcyjnych. Podraża to znacznie koszt wytworzenia. Głównie z tego powodu, w zależności od posiadanego parku maszynowego, producenci ustalają minimalne wielkości partii farby możliwych do zaoferowania na żądanie, czasem nawet na poziomie dwustu lub więcej kilogramów.

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
      Nie ma jeszcze komentarzy...